Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 16 Głosów - 3.25 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciąża na sprzedaż.
23-09-2008, 19:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2008 19:53 przez o.o Dyrektor.)
Post: #16
RE: Ciąża na sprzedaż.
Warto, żeby osoby takie jak Dzejka przeczytały sobie najpierw to:
Kod:
www.coe.org.pl/Budowanie-europy.pdf

W szczególności pkt.2

Życie to gra,w której każdy oszukuje...
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
23-09-2008, 21:16
Post: #17
RE: Ciąża na sprzedaż.
Jestem matka dwójki dzieci.Widze jak rosna,bawia sie ,ucza sie wszystkiego z moja pomoca nie wyobazam sobie teraz zyca bez nich...Matki które zgodza sie na sprzedanie swego dziecka predzej,czy pózniej beda tego załowac,jestem tego pewna!!!Zadajmy sobie pytanie,czy ludzie kupujacy dziecko od takiej matki maja jakies uczucia? Czy kiedys w przyszłosci nie beda tego załowac?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
28-09-2008, 22:50
Post: #18
RE: Ciąża na sprzedaż.
edyta napisał(a):Matki które zgodza sie na sprzedanie swego dziecka predzej,czy pózniej beda tego załowac,jestem tego pewna!!!

W zyciu mozna byc tylko pewnym smierci, wiec nie badz taka hej do przodu Smile. Piszesz jak te wszystkie nawiedzone zamkniete w szczelnym swiecie wlasnych fantazji kobiety, lekko ograniczone pod wzgledem poszerzania horyzontow.

edyta napisał(a):Zadajmy sobie pytanie,czy ludzie kupujacy dziecko od takiej matki maja jakies uczucia? Czy kiedys w przyszłosci nie beda tego załowac?

Maja uczucia, dlatego kupuja dziecko, skoro np. czekaja 10 lat na adopcje i sie doczekac nie moga. Maja uczucia poniewaz skoro matka i tak nie chce dziecka to oni daja mu tego czego nie bedzie mialo np. od tej matki. I niby czego maja zalowac? Tego ze kupili, czy tego ze maja dziecko? Jesli tego ze maja dziecko to napewno nie, bo tacy ludzie wiedza co robia i maja przemyslane decyzje, wiedza, ze dziecko to nie tylko radosc i zero problemow, wiedza tez ze moze byc ciezko. Zyjesz chyba przesadami, i staroswieckimi mysleniami, dlatego w Polsce duzo ludzi ma takie problemy z akceptacja innych, bo jest wiele osob takich jak Ty, zejacych jeszcze w XIX wieku ze swoimi pogladami.

[Obrazek: ss005.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
29-09-2008, 06:55
Post: #19
RE: Ciąża na sprzedaż.
Dzejka napisał(a):Piszesz jak te wszystkie nawiedzone zamkniete w szczelnym swiecie wlasnych fantazji kobiety, lekko ograniczone pod wzgledem poszerzania horyzontow.
Może to TY jesteś ograniczona pod względem poszerzania horyzontów? Masz swoje dziwne przekonania i ekstremalne poglądy, zupełnie nie kobiece, których też nie chcesz zmienić. Szanuj poglądy innych.


Dzejka napisał(a):Maja uczucia, dlatego kupuja dziecko, skoro np. czekaja 10 lat na adopcje i sie doczekac nie moga. Maja uczucia poniewaz skoro matka i tak nie chce dziecka to oni daja mu tego czego nie bedzie mialo np. od tej matki. I niby czego maja zalowac? Tego ze kupili, czy tego ze maja dziecko? Jesli tego ze maja dziecko to napewno nie, bo tacy ludzie wiedza co robia i maja przemyslane decyzje, wiedza, ze dziecko to nie tylko radosc i zero problemow, wiedza tez ze moze byc ciezko. Zyjesz chyba przesadami, i staroswieckimi mysleniami, dlatego w Polsce duzo ludzi ma takie problemy z akceptacja innych, bo jest wiele osob takich jak Ty, zejacych jeszcze w XIX wieku ze swoimi pogladami.
Jakie Ci ludzie mają uczucia skoro kupują dziecko? Są źle przystosowani do życia w społeczeństwie skoro myślą, że za pieniądze mogą kupić wszystko. Nikt nie czeka na adopcje 10 lat. No chyba, że nie są odpowiedzialnymi ludźmi, by otrzymać dziecko. Zazwyczaj rodziców się nie wybiera i jak pewnie sama wiesz różni bywają Ci rodzice. Dlatego państwo w szczególnej trosce o te i tak już pokrzywdzone przez los dzieci musi sprawdzić dokładnie kandydatów na rodziców zastępczych i wybrać takich, którzy są w stanie zapewnić temu dziecku nie tylko to co materialne ale również miłość, bliskość i ciepło.
Nie zawsze ludzie, którzy to dobrze przemyśleli, chcą kupić dzieci. A nawet jeśli to kto da tą pewność, że im się te dziecko po jakimś czasie nie znudzi? Tylko biologiczni rodzice ( normalni i zdrowi na umyśle, którzy nie porzucają swoich dzieci) czują od początku emocjonalną więź ze swoimi dziećmi i mamy pewność, że nie potraktują dziecka przedmiotowo, jak to może być w przypadku kupna.
Jaką Ci ludzie mogą mieć wiedzę, że wychowanie dziecka jest ciężkie skoro nigdy nie mieli dzieci? Z książek? Z opowiadań znajomych? Tylko rodzice, którzy wychowują dziecko lub dzieci wiedzą jak ciężkie to zadanie. Myślę, że Kolest mógłby się tu wypowiedzieć o początkach swojego ojcostwa.
Moje myślenie jak i użytkowniczki, która napisała przed Tobą nie jest staroświeckie, a jedynie normalne, zdroworozsądkowe i moralnie usprawiedliwione nawet we współczesnym świecie, a nie tylko w XIX wieku.

Życie to gra,w której każdy oszukuje...
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
29-09-2008, 07:37
Post: #20
RE: Ciąża na sprzedaż.
edyta napisał(a):
Dzejka napisał(a):
edyta napisał(a):Matki które zgodza sie na sprzedanie swego dziecka predzej,czy pózniej beda tego załowac,jestem tego pewna!!!

W zyciu mozna byc tylko pewnym smierci, wiec nie badz taka hej do przodu Smile. Piszesz jak te wszystkie nawiedzone zamkniete w szczelnym swiecie wlasnych fantazji kobiety, lekko ograniczone pod wzgledem poszerzania horyzontow.

edyta napisał(a):Zadajmy sobie pytanie,czy ludzie kupujacy dziecko od takiej matki maja jakies uczucia? Czy kiedys w przyszłosci nie beda tego załowac?

Maja uczucia, dlatego kupuja dziecko, skoro np. czekaja 10 lat na adopcje i sie doczekac nie moga. Maja uczucia poniewaz skoro matka i tak nie chce dziecka to oni daja mu tego czego nie bedzie mialo np. od tej matki. I niby czego maja zalowac? Tego ze kupili, czy tego ze maja dziecko? Jesli tego ze maja dziecko to napewno nie, bo tacy ludzie wiedza co robia i maja przemyslane decyzje, wiedza, ze dziecko to nie tylko radosc i zero problemow, wiedza tez ze moze byc ciezko. Zyjesz chyba przesadami, i staroswieckimi mysleniami, dlatego w Polsce duzo ludzi ma takie problemy z akceptacja innych, bo jest wiele osob takich jak Ty, zejacych jeszcze w XIX wieku ze swoimi pogladami.

Wiesz nie wyobrazam sobie miec takie uczucia...i podjac z mezem decyzję pt.(kochanie moze kupimy sobie dziecko?)Rozumiem doskonale ludzi którzy nie moga miec dzieci (moja siostra nie moze miec dzieci)jest to bardzo przykre i bolesne,ale dziecko nie jest towarem o który mozemy sie targowac wiec nie mozemy traktowac dziecka jak rybe,która nie ma głosu.Pomysl tylko jak dziecko bedzie starsze co bedzie czuło jak sie dowie,ze je "kupiono" z cena na posladku?Wiem,ze ja nigdy bym ani nie kupiła tymbardziej nie sprzedała własnego dziecka i ciesze sie ze mam "staroswieckie myslenie"juz taka jestem Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
29-09-2008, 09:41
Post: #21
RE: Ciąża na sprzedaż.
Dzejka może i jesteśmy staroświecy wg Ciebie, ale Ty za to jesteś ograniczona umysłowo jak schizofremik któremu nic nie da się przetłumaczyć, przypominasz mi tez pod tym względem moją matkę. Z tym że ona ma "twarde" pogląday na inne tamty i jak chce się jej coś przetłumaczyć to Cię zakrzyczy, wkurwi na Ciebie i oleje Twoje słowa...
Wydaje mi się że jesteś też za bardzo zapatrzona w siebie i nie potrafisz nawet dopuścić do siebie innej myśli niż ta którą wcześniej zaakceptowałać jako ta jadyna rozsądna, prawdziwa i niepodważalna. Trzeba być otwartym na ludzi i ich poglądy bo może się okazać że nie zawsze masz rację.

Przeważnie Ci ktorzy kupują dzieci są pewnie nadziani forsą, bo przeciętny człowiek na wydatek rzedu 30-40 tys. zł nie mógł by sobie pozwolić. To jest ich kaprys, wiedzą że mają dużo kasy i moga za to kupić prawie wszystko, ale mozę się okazać że po jakimś czasie im się znudzi to dziecko i pozostawią je na pastwę otoczenia, a wtedy nic z niego dobrego nie wyrośnie. Myslisz że dobrobyt to wszystko co może być najlepsze dla dziecka, a pieniądze dadzą szczeście. To nie jest nie prawda! Paniądze nie dają szczęścia a jedynie lepiej życ pozwolą. - znajdziesz tu różnice?

I chyba nie doczytałaś że handel żywym towarem jest nielegalny. Kupowanie dziecka to tak samo jak kupowanie prostytutek przez alfonsa.

Jesteś nowy? Zapoznaj się z Regulaminem.
Chcesz pomóc w rozwoju forum? - Przeczytaj!
Zapraszam również do udzielania się na forum i pisania postów.

Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
29-09-2008, 09:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2008 10:08 przez Dzejka.)
Post: #22
RE: Ciąża na sprzedaż.
Odpisalam spora odpowiedz, ale doszlam do wniosku, ze zostawie to co mysle dla siebie, dlatego kasuje wypowiedz.

[Obrazek: ss005.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
29-09-2008, 10:12
Post: #23
RE: Ciąża na sprzedaż.
O przepraszam, nie wyzwałem Cię od schizofremików, tylko zrobiłem porównanie. Wiem też jak najbardziej czym się objawia ta choroba, mam osobe w rodzinie która na to choruje i jest to ograniczenie umysłowe. Oczywiście są też różne stadia tej choroby, jeden będzie wszystko czasił a drugi żył w innym wyobrazonym świecie.

Mam dopiero 19 lat i jeszcze przyjdzie mój czas na rodzine, nie jestem bezmyślnym naslotkiem który żyje chwilą i myśli co będzie to będzie.
Przedstawiałem Ci chyab statystyki z pijanymi kierowcami? powodują o ile dobrze pamiętam jakieś 10% wszystkich wypadków. W Kanadzie można mieć 0,9 promila wlkoholu we krwi i jechać samochodem - to są jakieś piwa, a ja mówiłem akurat o trzech.

Tak w ogóle Edyty nie znam, nigdy z nią nie rozmawiałem a chyab normalnym jest że jak ktoś coś pisze w temacie to czeka na odpowiedz od dugiej strony?

Jesteś nowy? Zapoznaj się z Regulaminem.
Chcesz pomóc w rozwoju forum? - Przeczytaj!
Zapraszam również do udzielania się na forum i pisania postów.

Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-09-2008, 16:47
Post: #24
RE: Ciąża na sprzedaż.
Ja bym się sprzedał za milion dolarów, do jakiejś bogatej rodziny.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-09-2008, 17:14
Post: #25
RE: Ciąża na sprzedaż.
Heh wchodzimy na inny temat trochę, ale można go zaakceptować Wink
Jestem ciekaw Spec, czy tak od zaraz byś się sprzedał innej rodzinie i zostawił wszystko inne Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
04-10-2008, 13:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2008 13:50 przez Munro.)
Post: #26
RE: Ciąża na sprzedaż.
Powiem szczerze, kiedy pierwszy raz zobaczyłem wzmiankę w prasie o tej "nowej" formie "pozyskiwania" dzieci, był to dla mnie tak niebywały precedens, że nawet nie wnikałem w szczegóły.

Obecnie jestem rozdarty i nie wiem co o tym myśleć. Wasze wypowiedzi ani o centymetr nie przybliżyły mnie do decyzji za czy przeciw. Chyba będę musiał być tak jak nasz były prezydent za i przeciw.

Wiem, że wiele małżeństw boryka się z tym problemem, przez wiele lat dążą do tego aby mieć swojego upragnionego bobaska. Sam znam, z opowiadania, parę, która blisko siedem lat czyniła starania aby mięć dziecko. Dodam, że "wina" (?) leżała po stronie kobiety. Co ona przeżyła, ile badań musiała przejść, ile zabiegów na niej dokonano, ile kasy musieli wydać... Tego nie da się opisać... W końcu lekarz wydał wyrok - ostatnia próba zapłodnienia, jeśli nie wyjdzie - to koniec tylko pozostaje adopcja. No i sukces -- udało się! I tutaj nie można opisać radości jakiej doznała ta para.

A teraz powstaje "sklep", gdzie można pójść i kupić sobie dziecko. Mam wiele wątpliwości nad etyczną stroną tej całej sprawy.

o.o Dyrektor
Cytat:A pomyśleliście o takim scenariuszu: jakaś kobieta zgadza się urodzić jakiejś parze dziecko, jednak w trakcie ciąży i porodu nawiązuje z tym dzieckiem głęboką więź emocjonalną. Postanawia dziecko zatrzymać. I co wtedy???

Właśnie, na szczęście nie jestem kobietą ale wiele słyszałem o instynkcie macierzyńskim, czy kobieta , która urodzi to dziecko poradzi sobie psychicznie?

edyta
Cytat:Jestem matka dwójki dzieci.Widze jak rosna,bawia sie ,ucza sie wszystkiego z moja pomoca nie wyobazam sobie teraz zyca bez nich...Matki które zgodza sie na sprzedanie swego dziecka predzej,czy pózniej beda tego załowac,jestem tego pewna!!!Zadajmy sobie pytanie,czy ludzie kupujacy dziecko od takiej matki maja jakies uczucia? Czy kiedys w przyszłosci nie beda tego załowac?

Tak, mogą tego później żałować, bo oni będę wiedzieć, że te dziecko nie jest do końca ich. Myślę, że miłość przezwycięży niechęć ale napewno gdzieś ta zadra będzie tkwiła w sercu. A ciekawe jak zachowa się dziecko jak się o tym dowie. Czy w jego sercu nie zrodzi się nienawiść do swoich rodziców.

Tak wiele jest wątpliwości, że naprawdę nie wiem co o tym sądzić. Choć mówią, że wszystkie dzieci nasze są...

P.S
Dzejka
Cytat:Odpisalam spora odpowiedz, ale doszlam do wniosku, ze zostawie to co mysle dla siebie, dlatego kasuje wypowiedz.

Tak na marginesie.... jak się powiedziało A trzeba powiedzieć B.

[Obrazek: 29532.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
16-11-2008, 13:11
Post: #27
RE: Ciąża na sprzedaż.
Sprawa na pewno nie jest jasna do końca sa za i sa przeciw mam małe dziecko i wiem ile radosci i usmiechu na ustach moich i całej rodziny przynosi chyba najlepszym momentem jest gdy twoje dziecko uśmiecha sie po raz pierwszy i ten usmiech jest dedykowany własnie do ciebie naprawde ten kto nie przezył tego to nie zrozumie
a tu taki temat "bazar" dziecmi rzeczywiscie ciezka sytuacja jest gdy małzenstwo tego dziecka nie moze mieć i decyduja sie na jakis sposób temu zaradzic tyle ze wieloletnie staranie aby tego dziecka "nie miec" w wieku 35 lat koncza sie bezpłodnoscia kobiety najczesciej co nie znaczy zawsze
czy adopcja jest lepsza droga aby miec to ukochane maleństwo tego nie powiem poniewaz kazdy chciał by miec i najczesciej ma czastke siebie w swoim dziecku jesli są kobiety które chca sprzedac swoje ciał dokładnie łono aby urodzic komus dziecko to zawsze znajda sie chetni na takie rozwiazanie tylko nie wyobrazam sobie co ta kobieta czuje gdy najczesciej do konca nie bedzie widziec dziecka ktore przez 9 miesiecy było czescia jej...... ale nie znam mentalnosci tych kobiet i co nimi kieruje???
czy to sa rzeczywiscie pieniadze?
niewyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji....

[Obrazek: 141mhrbwi0zs5.jpg]
Moje uploady plecam
http://rapidshare.com/users/STZ4IZ
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:



KontaktForum dyskusyjne - Gry, filmy, muzyka, programy - proks.plWróć do góryWróć do forówWersja bez grafikiRSS
Miłosne Wyznania Krzyzowka Tynk sylikonowy stk niemiecki